Registrations have closed.

Wokół książki: Z powodu Lalek Janusz Ryl-Krystianowski
przez
41 41 people viewed this event.
Janusz Ryl-Krystianowski reżysersko debiutował w 1978 roku w Łodzi, na początku lat 80-tych XX wieku, kiedy pokazał podczas Białostockich Spotkań Teatrów Lalkowych „Jasia i Małgosię”, przygotowanego z zespołem z Jeleniej Góry, okrzyknięto go objawieniem na polskiej scenie lalkowej. Był to pierwszy w Polsce spektakl interaktywny (dziś nazwalibyśmy go performatywnym). Ideę teatru, który chciał uprawiać, zawarł w Manifeście Artystycznym: zrywał w nim z tradycyjnym pojmowaniem teatru lalkowego, choć nie odżegnywał się od przeszłości; jego teatr miał być teatrem aktora, lalki i przedmiotu, a najważniejszym w nim elementem – konstytutywnym – „cud ożywiania”, czyli „gra sceniczna realizowana za pomocą świadomej i celowej animacji”. Jego aktor (nie ukryty za parawanem) na scenie tworzył świat z ożywianych przedmiotów; te elementy były równoważne, a spektakle opierały się na deziluzji i zabawie konwencjami. Ujawnianie warsztatu teatralnego ułatwiało budowanie wielopiętrowych sensów spektaklu: istotne dla siebie treści znajdowało tu zarówno dziecko, jak i jego opiekun. Ważne było też to, o czym rozmawiano w tym teatrze: tematy dotykały współczesnego świata i jego problemów podstawowych, między innymi rozpadu rodziny, samotności, odrzucenia, braku akceptacji, śmierci.
W 2009 roku prof. Marek Waszkiel, historyk teatru lalek, pisał, że „na gruncie polskim Janusz Ryl-Krystianowski nie ma konkurencji”. Po latach Tadeusz Słobodzianek, dramaturg i reżyser, dodawał: „Janusz Ryl-Krystianowski był pierwszym nowoczesnym reżyserem lalkowym w Polsce”.
Teatrem Animacji kierował w Poznaniu w latach 1989-2014, wcześniej Teatrem Animacji w Jeleniej Górze (1980-1989). Pochodził z rodziny lalkarzy. Jego ojciec, Alfred, był aktorem krakowskiej „Groteski”, stryj – Henryk Ryl – twórcą łódzkiego „Arlekina”. Aktorką lalkarką była też żona Janusza Ryl-Krystianowskiego, Urszula Sękowska-Krystianowska. Lalkarskie tradycje kontynuuje ich syn, Marcin (wraz z żoną, Mariolą) i wnuczka, Olga.
To jednak książka nie tylko o artyście, o którego dokonaniach – jak to zwykle bywa – z upływem czasu się zapomina, tym łatwiej, że to, co zapoczątkował, co wprowadził, szybko się upowszechniło, ale i o człowieku: o jego emocjach, słabościach i sile, o zmaganiu się z życiem, o osobistych zwycięstwach i klęskach. O tym, jakich wyborów się dokonuje, jeśli wybierać można. To zapis wspomnień ludzi, którzy Janusza Ryl-Krystianowskiego otaczali; niektórzy przenieśli się z nim z Jeleniej Góry do Poznania, inni dołączyli do zespołu później. Subiektywna opowieść, oparta na pamięci… A całość zanurzona w historii – w czasie, w którym się toczy i czasie przed. Bo kontekst jest ważny. Myślę, że każdy, kto sięgnie po tę książkę, znajdzie w niej wątki interesujące dla siebie. A być może dostrzeże i jej uniwersalizm: los przecież często bywa powtórzony – zwłaszcza, gdy się jest artystą na obcej ziemi, nie w pełni zasymilowanym z lokalną społecznością. Tadeusz Słobodzianek stwierdził w rozmowie ze mną, że „Poznań go zżarł i że tu, w Poznaniu, właściwie nikomu wybitnemu nic za bardzo nie wyszło, może jedynie Cywińskiej”… Tak, to trudne miasto i faktem jest, że Janusza władze Poznania zmusiły do odejścia na emeryturę, kiedy jeszcze był w pełni sił twórczych. Zrobiono to niezbyt elegancko, mówiąc delikatnie. To książka też o tym – o tym, co się dzieje na styku kultury i polityki; choćby nie wiem jak się próbowało, od polityki uciec się nie da i przegrywa ten, kto tego nie widzi.
„Z powodu lalek” to nietypowa biografia. Nie trzyma się układu chronologicznego, często ucieka w wątki boczne, przynosi też sporo wiedzy o tych, którzy wspominają Janusza Ryl-Krystianowskiego. Konstrukcyjnie bliżej jej do spisanego reportażu telewizyjnego niż powieści.
Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Miejskiego Posnania.
Organizatorem wydarzenia jest Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk.
Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Miejskiego Posnania.
Organizatorem wydarzenia jest Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk.
Spotkanie poprowadzi Remigiusz Koziński. Zapraszam! –
Anna Kochnowicz-Kann
Anna Kochnowicz-Kann
PS. Podczas spotkania będzie można książkę kupić, a ja chętnie ją podpiszę – AKK